Blog na temat inwestowania w Azji

Rezydencja, rezydencja podatkowa, wiza, obywatelstwo

Ważne pojęcia dla osób które decydują się na wyjazd z kraju i przeniesienie swojej działalności.

Rezydencja – najprościej jest to prawo do przebywania na danym terytorium. Podstawą stania się rezydentem w kraju UE jest przebywanie tam przez więcej niż pół roku a więc 183 dni. Wtedy możemy ubiegać się o przyznanie nam rezydencji, dostajemy specjalną kartę z CHIPem, która przypomina polski dowód osobisty. Karta ta nadaje nam również numer podobny do numeru PESEL, który jest również naszym numerem NIP (identyfikacji podatkowej) w nowym kraju. Różne kraje mają różne typy rezydencji, najprostszą drogą do uzyskania takiej jest praca w danym kraju, lub prowadzenie biznesu. Potrzebna będzie także umowa najmu mieszkania, lub dowód że zakupiło się nieruchomość. Ze względu na prawo unijne najłatwiej będzie uzyskać rezydencję pracownikom, jednak nawet dla osób które po prostu mają środki na życie i nie chcą w danym kraju pracować tylko jadą tam ze względów lifestylowych jest możliwe zdobycie rezydencji na zasadzie ,,economic self sufficency”. Polega to na udowodnieniu że posiadamy wystarczające środki do życia poprzez przedstawienie wyciągów bankowych, umowy najmu itp. O ile w UE i tak możemy przebywać ile chcemy w danym kraju to zaletą rezydencji w krajach poza UE jest to, że możemy przebywać tam bez wiz. Rezydencje również pozawalają nam uzyskać numery TIN (NIP czyli Tax Identification Number, otworzyć konta bankowe i dokonywać formalności w różnych instytucjach i urzędach.

Rezydencja podatkowa – po pierwsze rezydencja podatkowa nie jest tożsama z rezydencją. Jest to bardzo elastyczne pojęcie bowiem można być rezydentem podatkowym w jednym kraju, w wielu krajach jednocześnie lub nie być nim nigdzie! OECD stara się przeforsować standard według którego rezydencje podatkową określa się na podstawie czasu spędzonego w danym kraju (zasada 183 dni) i powiązań społecznych i gospodarczych tzw. centre of interest czyli ośrodka interesów. Ma to zapobiegać sytuacji w której ludzie prowadzą interesy i mieszkają z rodzinami w jednym kraju, ale wykazują że są podatnikami gdzie indziej aby uniknąć płacenia podatków. Takie określanie rezydencji powoduje jednak duże problemy dla ludzi dla których jest ten blog, którzy pracują zdalnie, zarabiają poprzez działalność w internecie i ich dochody są 100% niezależne od miejsca zamieszkania. Laptop i strona internetowa nie potrzebują rezydencji. Ludzie opuszczają zbankrutowane kraje zachodu które chcą ich ciemiężyć podatkami i stają się obywatelami świata żyjącymi tam gdzie chcą i jak długo chcą. I tak dochodzimy do kolejnego pojęcia.

Wiza – dla osób które pracują z laptopa, są freelancerami, właścicielami stron internetowych, traderami, inwestorami w kryptowaluty, robią affiliate marketing, dropshipping, Amazon FBA i setki innych typów działalności do których nie jest potrzebna żadna siedziba a wszystko dzieje się dzięki laptopowi/telefonowi i podłączeniu do sieci wifi w Starbucks na jakieś egzotycznej wyspie; wizy są podstawą na jakiej bazują w przemieszczaniu się między krajami. Większość miejsc w które wybierają się digital nomads to miejsca które nie przyznają rezydencji. Dla tego osoby które większą część roku spędzają w Azji Południowo-Wschodniej, zazwyczaj w Tajlandii, Filipinach Wietnamie, Kambodży, Malezji życie to ciągłe żonglowanie wizami. Kilka miesięcy w Tajlandii (obecnie załatwiając wizę z Polski można spędzić maksimum 6 miesięcy przedłużając wizy) następnie wyjazd do Wietnamu na 2 miesięcznej wizie a później Filipiny gdzie bez opuszczania kraju można spędzić 3 lata, jednak co 2 miesiące trzeba przedłużać wizę. Ciągłe życie na krótkoterminowych turystycznych wizach to rzeczywistość setek tysięcy młodych ludzi pracujących zdalnie i prowadzących własną działalność w internecie. Wieczni turyści. Taki styl życia sprawia że nigdy nie są ani rezydentami danego kraju, ani rezydentami podatkowymi. Nikt nie pobiera podatków dochodowych od turystów, a nawet gdy ktoś decyduje się zostać na dłużej w danym kraju (np Filipiny to umożliwiają) to również lokalnych władz nie obchodzą dochody jakie te osoby otrzymują z zewnętrznych źródeł. O ile praca dla lokalnej firmy na umowę będzie opodatkowana i wtedy taka osoba z automatu dostanie pozwolenie na stały pobyt (po prostu inny typ wizy), co nie jest jednak rezydencją ponieważ większość krajów Azji takiej nie oferuje. Pracujesz to masz wizę pracowniczą przedłużaną np co roku wraz z kontraktem. Nawet wtedy jednak część krajów nie opodatkuje przychodów z zewnątrz (przykład ktoś pracuje dla firmy w Bangkoku ale jednocześnie ma przelewy z zagranicy) ponieważ część krajów min Tajlandia, Malezja, Hong Kong wyłącza z opodatkowania dochód powstały za granicą.

Wyjątek w Azji stanowi Malezja gdzie jest program MM2H (Malaysia my Second Home) który wymaga od nas przebywania 183 dni w Malezji dzięki czemu otrzymamy tam certyfikat rezydencji. Wymagania nie są wielkie, wystarczy wynajmować nieruchomość (lub zakupić), wypełnić formularze i posiadać dokumentację świadczącą że przebywamy 183 dni w kraju (rachunki, wyciągi z banku).

Obywatelstwo – rzecz oczywista jednak sporo osób przenoszących się za granicę ma mętlik w pojęciach i np myślą że potrzebują obywatelstwa jakiegoś kraju kiedy tak naprawdę wystarczy im tylko rezydencja w danym kraju. Obywatelstwa są nadawane jeśli mamy przodków z jakiegoś kraju, spełnimy wymagania dotyczące odpowiednio długiego życia w danym kraju lub po prostu sobie je kupimy. Kilka krajów w Europie oferuje paszporty na sprzedaż (Portugalia, Austria, Cypr, Niemcy) oraz wiele krajów leżących na Karaibach. Ostatni dołączyły do tej grupy także Turcja, Czarnogóra i Mołdawia. Za odpowiednią darowiznę na rzecz rządowego funduszu bądź inwestycję w nieruchomości i obligacje możemy dostać paszport nawet w kilka tygodni (Turcja). Wymagania finansowe zaczynają się od 100K EUR (Mołdawia) do milionów Euro w przypadku Cypru i Austrii. Najpopularniejsze są obywatelstwa karaibskie jak Saint Kitts and Nevis (150k USD + 35k USD) opłat czy Saint Lucia. Darowizny są tańsze jednak jest to wrzucenie pieniędzy w czarną dziurę, kiedy inwestycje wymagają większych kwot jednak inwestycja należy do nas i po np 5 latach można ją sprzedać.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *.

*
*
You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">HTML</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>